Skip to main content
Jak spędzić deszczowy dzień we Florencji (i dlaczego powinieneś przestać narzekać na pogodę)

Jak spędzić deszczowy dzień we Florencji (i dlaczego powinieneś przestać narzekać na pogodę)

We Florencji pada. Nie dramatycznie, nie bez przerwy, ale od listopada do lutego niebo bywa zachmurzone, a ciągła mżawka może trwać trzy, cztery dni. Nawet wiosną i jesienią deszczowy dzień pojawia się bez szczególnego ostrzeżenia. Większość odwiedzających, konfrontując się z szarym porankiem i mokrą kostką brukową, czuje, że ich plany legły w gruzach.

Nie legły. Deszczowy dzień we Florencji jest w pewnych względach dniem lepszym — w Uffizi jest mniej tłocznie, wąskie uliczki, które w sierpniu mogą przytłaczać, mają ponury urok, a ciche, wewnętrzne doświadczenia, które miasto skromnie oferuje, należą do tych, które nigdy nie trafiają do dziesięciominutowych filmów podróżniczych, ale zostają z tobą na lata.

Argument za deszczem

Zacznijmy od praktycznej korzyści: deszczowe dni tłumią liczbę turystów przy atrakcjach zewnętrznych i popularnych trasach spacerowych. Kolejka do Uffizi bez deszczu to nadal kolejka; kolejka do Uffizi w listopadowy deszcz jest krótsza. Piazza del Duomo — normalnie zatłoczona do granic — ma szczególną melancholijną urodę, gdy kamień jest ciemny, a złote mozaiki Baptysterium świecą przez otwarte drzwi.

Florencjanie w deszczu poruszają się z wydajną godnością. Każdy mieszkaniec zdaje się posiadać duży czarny parasol kupiony lokalnie (jeśli nie masz swojego, sklepy przy Santa Maria Novella sprzedają porządne za 8–12 euro). Zadaszony pasaż Via de’ Tornabuoni i loggia Palazzo degli Uffizi zapewniają dobre schronienie podczas spaceru. Korytarz Vasariego — jeśli zarezerwowałeś wycieczkę — jest w całości zadaszone.

Muzea, do których i tak powinieneś był pojść

Florencja ma więcej sztuki muzealnej na kilometr kwadratowy niż niemal gdziekolwiek na Ziemi, a deszcz daje pretekst do odwiedzenia tych, które mogłeś pominąć słonecznego dnia na rzecz Piazzale Michelangelo.

Bargello: To naprawdę jedno z najbardziej niedocenianych muzeów w Europie. W średniowiecznym ufortyfikowanym pałacu, który służył za pierwszą siedzibę rządu Florencji, a później za więzienie, znajdziesz Dawida Donatella (brązowego — pierwszego naturalnej wielkości wolno stojącego aktu od czasów starożytności, dzieło, które w pewnym sensie zapoczątkowało Renesans), Dawida Verrocchio (który posłużył jako model dla młodego Leonarda da Vinci) i sale pełne średniowiecznych zbroi, majoliki i sztuki dekoracyjnej. Wstęp 10 euro. W ruchliwy majowy dzień możesz dzielić pierwsze piętro z trzydziestoma osobami.

Museo di Santa Maria del Fiore (Muzeum Duomo): Eksponaty przeniesione z kompleksu katedralnego — oryginalne panele Ghiberti z Bram Raju, Bandini Pietà Michała Anioła, florentyny ołtarz srebrny — są światowej klasy i często pomijane na rzecz stania w kolejce po wejście do kopuły. Wystawa poświęcona kopule, wyjaśniająca inżynierię Brunelleschiego za pomocą modeli, jest doskonała. Zaplanuj dwie godziny.

Museo Galileo: Galileo Galilei spędził większą część swojej produktywnej kariery we Florencji pod patronatem Medyceuszy. Muzeum Galileo na Lungarno, z widokiem na Arno, przechowuje jego oryginalne instrumenty — teleskopy, przez które obserwował księżyce Jowisza, kompas, który wynalazł, i zachowane fragmenty jego własnego palca (dwa palce i kciuk znajdują się w ozdobnych relikwiarzach — dziwne, fascynujące, bardzo włoskie). Wstęp około 12 euro. Prawie nigdy nie jest tłoczno.

Museo Nazionale del Bargello: Patrz wyżej — najlepiej strzeżona tajemnica miasta.

Palazzo Davanzati: Czternastowieczny dom florenckiego kupca zachowany niemal nienaruszony, umeblowany przedmiotami z epoki, pokazujący, jak w rzeczywistości żyła zamożna rodzina miejska w czasach Renesansu. Trzy piętra średniowiecznego życia domowego, w tym kuchnia, loggia i sypialnia, gdzie ściany zdobiły freski z klatkami dla ptaków. Często zupełnie pusty.

Zadaszone targi w deszczu

Mercato Centrale przy Via dell’Ariento to dwukondygnacyjny zadaszony targ, gdzie parter pozostaje pracującym targiem spożywczym (warzywa, mięso, sery, wino), a piętro mieści stoiska z jedzeniem i miejscami do siedzenia. W deszczowy dzień piętro Mercato Centrale nie jest spokojne — to jedna z bardziej niezawodnych opcji na lunch, z wszystkim od kanapek z lampredotto po prawdziwy makaron. Przychodź przed 12:30, jeśli chcesz usiąść.

Mercato di Sant’Ambrogio (Via Pietrapiana) jest mniejszy, bardziej autentycznie lokalny, mniej turystycznie rozwinięty. Miska ribollity — gęstej florenckiej zupy chlebowo-warzywnej — w prostej trattorii wewnątrz targu w listopadowe popołudnie to jedno z lepszych posiłków za 12 euro we Florencji.

Doświadczenie pod dachem: wycieczka po warsztacie skórzanym

Deszcz sprawia, że aktywności na zewnątrz stają się niepraktyczne, a wizyty w warsztatach rzemieślniczych nagle zyskują na atrakcyjności. Kilka warsztatów rzemiosła w Oltrarno — w tym prawdziwe introligatornie, pracownie marmurkowania papieru i szkoła skóry wewnątrz klasztoru Santa Croce — działa niezależnie od pogody i staje się nieco bardziej atmosferyczna, gdy deszcz bębni w kamienne dziedzińce na zewnątrz.

Scuola del Cuoio (Szkoła Skóry) mieści się wewnątrz dawnego klasztoru Santa Croce i jest jednocześnie szkołą i sklepem. Można przejść przez pracownię, oglądając rzemieślników tworzących torby, pasy i portfele; przyległy sklep sprzedaje gotowe wyroby. Wizyta nie wymaga rezerwacji.

Kultura kawowa w deszczowy dzień

Włoski bar — kawiarnia, nie lokal z alkoholem — staje się niezbędną infrastrukturą przy mokrej pogodzie. Florenckie podejście do deszczu polega nie na schowaniu się w pokoju hotelowym, lecz na schronieniu się w barze, wypiciu macchiato przy kontuarze i czekaniu na prześwit w chmurach.

Kontuar baru to miejsce, gdzie toczy się florenckie życie towarzyskie o 10:00 we wtorek. Rytuał: zamów przy kontuarze, płać przy zamawianiu (nie na końcu), pij na stojąco (siedzenie przy stoliku w większości miejsc kosztuje więcej). Macchiato — espresso z odrobiną gorącego mleka — kosztuje 1,10–1,30 euro przy kontuarze; to samo piwo przy stoliku to 3–4 euro.

Caffe Rivoire przy Piazza della Signoria jest drogi, ale widok na plac przez deszcz jest niezwykły. Bar San Biagio przy Piazza Frescobaldi w Oltrarno to miejsce miejscowych. Seabolic przy Piazza Santa Felicita jest doskonały i daje widok na kościół z XIII wieku.

Co pominąć w deszczu

Piazzale Michelangelo: Widok jest zasłonięty. Taras jest odkryty. Pomiń i dorzuć do planu następnego poranka, jeśli pogoda się poprawi.

Fiesole: Wizyta w górskim miasteczku na świeżym powietrzu. Zostaw na słońce.

Ogrody Boboli: Możliwe przy lekkim deszczu i w dobrych butach, ale pochyłe ścieżki stają się niebezpieczne przy intensywnych opadach, a niektóre sekcje mogą być zamknięte.

Wycieczki autobusami z otwartym dachem: Mówi samo za siebie.

Co deszcz poprawia

Ponte Vecchio i Arno w deszczu, z mniejszą liczbą ludzi i szarym światłem na wodzie, są naprawdę piękniejsze niż ta sama scena w szczycie lata. Średniowieczny dziedziniec Bargello, który widać z galerii pierwszego piętra, jest niezwykły, gdy deszcz pada na zmęczone kamienie.

Ciemne uliczki historycznego centrum — Via dei Tornabuoni, Via della Vigna Nuova, zaułki wokół Orsanmichele — mają w listopadowym deszczu jakość, której żaden filtr Instagramu nie odtworzy. Czternastowieczny spichlerz Orsanmichele, którego zewnętrzne nisze mieszczą arcydzieła Donatella, Ghibertiego i Verrocchio, a wnętrze służy jako kościół, jest bezpłatny i prawie zawsze spokojny.

Deszczowe popołudnie to też właściwy moment, by spędzić trzy godziny w księgarni. Libreria Brac przy Via dei Vagellai ma dobry wybór w kilku językach i przylegającą wegetariańską kawiarnię. Babbo Books przy Via del Leone w Oltrarno jest mała i doskonała.

Doświadczenie za bezcen: gregoriański śpiew

San Miniato al Monte, romańska bazylika ponad Piazzale Michelangelo, odprawia nieszpory śpiewane gregoriańskim chorałem o 17:30 w większości dni przez olivetańskich mnichów zamieszkałych tu od XIII wieku. Nabożeństwo trwa 20–30 minut.

We wnętrzu przy świecach — zielono-białe pasy, kolumny z antycznego granitu ponownie użyte w budowli z XI wieku — chorał rozbrzmiewa w sposób, który przypomina, że ta budowla była projektowana z myślą o akustyce tak samo jak o widoku. Wstęp jest bezpłatny. Zwiedzający są mile widziani, ale oczekuje się od nich zachowania ciszy.

To jedno z doświadczeń we Florencji, na które żadne planowanie ani budżet cię nie przygotują. To po prostu to, co się dzieje, gdy tysiąclecie stara przestrzeń akustyczna i tysiąclecie stara tradycja muzyczna spotkają się w ciemne popołudnie.

Florencka architektura sakralna w deszczowy dzień

Deszcz daje powód, by zwolnić wewnątrz wielkich kościołów Florencji, z których większość jest bezpłatna (Santa Croce pobiera 8 euro; Orsanmichele ma ograniczone bezpłatne godziny; większość pozostałych jest otwarta bez opłaty).

Santa Trinita (Piazza Santa Trinita): Cicha, często prawie pusta, z cyklem fresków Domenico Ghirlandaia w Kaplicy Sassetti, zawierającym portrety Lorenza de’ Medici i jego kręgu — prawdziwe florentyńskie twarze, dokładnie zaobserwowane, ubrane jak postacie w biblijnej scenie. Niezwykłe i rzadko odwiedzane.

Ognissanti (Borgo Ognissanti): Kościół, gdzie modliła się rodzina Ameriga Vespucciego. Augustyn Botticellego i Hieronim Ghirlandaia zdobią nawy naprzeciw siebie, namalowane w tym samym roku (1480) dla tego samego mecenasa. Bezpośrednie zestawienie — jeden artysta precyzyjny i uczony, drugi świetlisty i liryczny — to miniaturowa lekcja tego, czym Florencja zajmowała się pod koniec XV wieku.

San Marco (Piazza San Marco): Klasztor dominikański, gdzie Fra Angelico malował freski w celach mnichów — inny fresk dla każdego mnicha, namalowany jako pomoc w kontemplacji — jest teraz muzeum (wstęp 6 euro) i jedną z najpiękniejszych przestrzeni we Florencji. Zwiastowanie Fra Angelico u szczytu schodów to być może najdoskonalej skrojony obraz swego tematu, jaki kiedykolwiek powstał.

Rynek rzemieślniczy na deszczowe popołudnia

Na Piazza Santo Spirito w Oltrarno odbywa się mały targ rzemieślniczy w dni powszednie i większy w drugą niedzielę miesiąca. W deszczowe dni jest mało straganów, ale okoliczne bary i wnętrze kościoła (proste, ostatnie dzieło Brunelleschiego, nieukończona fasada z surowego kamienia, która pozostała taka od 500 lat) czynią okolicę wartą wizyty niezależnie od pogody.

Oltrarno to ogólnie odpowiednia dzielnica na deszczowe popołudnie — ulice są wystarczająco wąskie, by budynki zapewniały pewne schronienie, a bary i małe galerie rozmieszczone są wystarczająco blisko siebie, by można było przemieszczać się między nimi bez gruntownego przemoczenia, a rzemieślniczy charakter dzielnicy sprawia, że jest tu coś autentycznego do oglądania poza obwodem turystycznym.

Weź parasol. Idź do Bargello. Pij macchiato przy kontuarze. To dobry dzień.

Patrz też: przewodnik po florenckich muzeach, przewodnik po rezerwacji biletów do Uffizi oraz wizyta we Florencji w listopadzie dla pełnego sezononego planowania.